Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Ostatnie trzy kopalnie

Do 2015 r. przetrwały w Wielkiej Brytanii tylko trzy głębinowe kopalnie węgla kamiennego, dwie zostały już zamknięte w czerwcu i lipcu, a ostatnia zakończy fedrowanie w grudniu. Od przyszłego roku wydobycie będzie się odbywać tylko w kopalniach odkrywkowych, których jest obecnie 26.

To koniec kolejnego etapu w trwającym od przeszło pół wieku schyłku brytyjskiego górnictwa. Przed stu laty było ono największym producentem i największym eksporterem węgla w świecie i zatrudniało grubo ponad milion ludzi. Od węgla zależał nie tylko stan gospodarki, ale i życie polityczne, obrona kraju w obydwu wojnach światowych, a górniczy etos kształtował życie społeczne całych regionów kraju.

Węgiel kopano na wyspach już w czasach rzymskich, ale jego wielka kariera zaczęła się oczywiście z rewolucją przemysłowa w 19 wieku, który nazwano właśnie epoką węgla, żelaza i pary. Szczyt wydobycia miał miejsce w 1913 r., kiedy w 3024 kopalniach zatrudniających 1 mln 107 tys. górników, wydobyto 292 mln ton węgla, z czego 30 proc. sprzedano za granicę.

Było ponad milion, zostało kilka tysięcy

W ubiegłym roku brytyjskie górnictwo zatrudniające około czterech tysięcy osób w kopalniach głębinowych i odkrywkowych (których w 1913 r. nie było) wydobyło 12 mln ton węgla. Łatwo obliczyć, że w 1913 r. wydajność wydobycia wynosiła 263 tony na jednego górnika rocznie, a w 2014 r. 3000 ton, czyli przeszło dziesięć razy więcej i jest to najwyższy współczynnik w Europie. Mimo tego wyspiarzom bardziej opłaca się kupować węgiel za granicą i w tymże roku zaimportowali 42 mln ton. Węgiel nadal ma największy udział w wytwarzaniu energii elektrycznej (38%), przed gazem (28%) i energią atomową (18%).

Wojny a górnictwo

Ostatnie sto lat brytyjskiego węgla to gospodarczo-polityczna epopeja naznaczona doniosłymi wydarzeniami. Oto niektóre z nich. Obydwie wojny światowe wbrew planom niemieckich sztabów generalnych nie przyniosły błyskawicznego rozstrzygnięcia lecz przekształciły się w wojny na wyniszczenie, to jest wojny materiałowe, ich wynik zależał od wielkości produkcji zbrojeniowej. Energii do tej produkcji dostarczał głównie węgiel. Stąd brytyjskie rządy – najpierw Davida Lloyda George'a, a potem Winstona Churchilla - miały dylemat, ilu poborowych zamiast na front posłać do kopalni. W czasie drugiej wojny światowej takich przymusowych górników było 49 tys., nazwano ich Bevin boys od nazwiska ministra pracy.

...oraz wojny górników

Dwie największe akcje strajkowe w brytyjskiej historii, które wstrząsnęły fundamentami państwa, wywołali górnicy. Trwający 9 dni strajk generalny w 1926 r. był strajkiem solidarnościowym z górnikami, którzy protestowali przeciwko obniżce zarobków. Wyeksploatowane w czasie pierwszej wojny światowej kopalnie nie były w stanie konkurować w świecie z nowymi eksporterami, w tym z Polską, i straciły rynki zbytu. Zaś w latach 1984-85 r. górnicy bronili swoich miejsc pracy przeciwstawiając się zamykaniu kopalni. Obydwie batalie związki górnicze przegrały. Margaret Thatcher ostatecznie złamała ich potęgę i tym samym usunęła najpoważniejszą przeszkodę na drodze likwidacji nierentownych kopalni.

Nacjonalizacja nie pomogła

Nacjonalizacja przemysłu węglowego w 1947 r. przez labourzystowski rząd miała zarówno ideologiczne przesłanki, jak również miała być lekarstwem na toczące górnictwo choroby. Wydawało się centralizacja w jednym ręku pozwoli na przeprowadzenie skutecznej terapii. Ciekawe, że podobne argumenty wysuwano w 1987 r., kiedy zaczęła się reprywatyzacja górnictwa. Krytycy nacjonalizacji twierdzili, że uniemożliwiła ona modernizację branży, ponieważ nie było chętnych do inwestowania tam, gdzie rządzą silne związki zawodowe, a krytycy reprywatyzacji dowodzili, że był to gwóźdź do trumny górnictwa, ponieważ bez pomocy państwa nie jest ono w stanie sprostać zagranicznej konkurencji.

W samej rzeczy powody schyłku górnictwa wydają się oczywiste.

1) Brytyjski przemysł węglowy stał się niekonkurencyjny w globalnej skali; przy brytyjskich płacach i kosztach produkcji import jest tańszy. Krzywe spadającej produkcji i rosnącego importu przecięły się w 2002 r. Import pochodzi głównie z Rosji, USA i Kolumbii.

2) Pojawienie się nowych źródeł energii zmniejszyło uzależnienie gospodarki od węgla przede wszystkim na korzyść ropy i gazu z Morza Północnego oraz elektrowni atomowych.

3) Spadło zapotrzebowania na węgiel. Znikły parowozy z brytyjskich kolei ustępując lokomotywom dieslowym i elektrycznym, a po uchwaleniu ustawy antysmogowej Clean Air Act 1956 zaczęła się likwidacja pieców węglowych nie tylko w 8 milionowym Londynie, ale w i innych miastach.

Kontrolowane lądowanie

Te okoliczności są obecnie w powszechnej świadomości i mało kto usiłuje bronić rodzimej produkcji. Jonson Cox, prezes UK Coal, prezes największego koncernu węglowego, powiedział w 2012 r. wywiadzie dla dziennika The Telegraph. „Doskonale zdaję sobie sprawę, że czas węgla jest policzony, ponieważ musimy przeprowadzić dekarbonizację produkcji energii. Ten przemysł zmierza do swego końca. Musimy mu zapewnić kontrolowane lądowanie, a nie katastrofę bankructwa”.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 20.10.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.1750 

Do W. Brytanii5.2250 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera