Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Bank of England zapowiada wzrost stopy procentowej

Mark Carney, gubernator Banku Anglii (Bank of England), czyli szef centralnego banku Wielkiej Brytanii, zapowiedział w ubiegłym miesiącu, że w przyszłym roku należy się spodziewać rozpoczęcia procesu stopniowego podnoszenia podstawowej stopy procentowej.

Stopa Banku Anglii już od ponad sześciu lat utrzymuje się niezmiennie na historycznie rekordowo niskim poziomie 0.5 procent. Jeszcze nigdy w tym kraju kredyt nie był tak tani. Można to nazwać historycznym ewenementem, ponieważ brytyjski bank centralny skończył w lipcu 319 lat i jest drugim co do starszeństwa bankiem centralnym w Europie. Starszym jest jedynie szwedzki Riksbank powołany w 1668.

W roku 1694 konsorcjum czterdziestu angielskich i szkockich kupców pożyczyło królowi Wilhelmowi III sumę 1,2 mln funtów w złocie na sfinansowanie wojny z Francją. W zamian za to monarcha zgodził się na utworzenie przez pożyczkodawców korporacji o nazwie Governor and Company of the Bank of England z prawem emisji papierów wartościowych, to jest w istocie rzeczy weksli na okaziciela, gdzie król był dłużnikiem. Papiery te stały się przedmiotem obrotu i stopniowo weszły w rolę pieniądza papierowego. W roku 1844 rzeczona korporacja otrzymała już monopol na druk banknotów w Anglii i Walii. Także w wypadku tego wynalazku, to jest pieniądza papierowego, znowu Szwedzi wyprzedzili wyspiarzy. W obydwu krajach impulsem do reformy pieniądza była trudna sytuacja skarbu królewskiego w związku z prowadzonymi wojnami. Dopiero w 1946 r. Bank Anglii przestał być korporacją prywatną po upaństwowieniu przez labourzystowski rząd.

Historyczna średnia 4,5 proc., rekord 17 proc.

Jeśli wyliczyć średnią stopę procentową za całe 319 lat istnienia Banku Anglii, to wynosi ona 4,5. Pierwszą stawką, w 1694 roku, było 6 proc., ale aż do połowy lat 60. dwudziestego wieku rzadko była przekraczana granica 5 proc. Dopiero od tamtego czasu zaczęła się piąć w górę w miarę narastania trudności gospodarczych UK, w tym inflacji i bezrobocia. Rekordowo wysoką stawkę 17 procent, Bank uchwalił w 1979 r., kilka miesięcy po tym jak Margaret Thatcher stanęła na czele rządu. Dopiero w 1992 r. koszt kredytu wrócił do jednocyfrowej wielkości, aby do 2009 r. oscylować nieco powyżej historycznej średniej.

Historia stóp procentowych w UK

Stopa procentowa Banku Anglii w ujęciu historycznym (kliknij aby powiększyć)

Jednakże należy dodać, że w historycznej perspektywie sytuacja nie jest do końca porównywalna, ponieważ w naszych czasach rola banku centralnego jest nieco szersza niż przed stu laty. Instytucja ta jest nie tylko strażnikiem pieniądza, ale także musi mieć na uwadze inne cele makroekonomiczne. Mark Carney ujął to tak: „Naszymi celami, nałożonymi na nas przez Parlament, są utrzymanie stabilności cen oraz, podporządkowane temu, wspieranie polityki gospodarczej rządu Jej Królewskiej Mości, a w tym wzrostu i zatrudnienia.”

Tym właśnie się kierował w marcu 2009 r. dziewięcioosobowy Komitet Polityki Monetarnej (Monetary Policy Committee) - to jest organ Banku, który ustala wysokość stopy procentowej – kiedy podjął dramatyczną decyzję obniżenia stopy z 4,5 proc. do niesłychanie niskiego poziomu pół procenta. Przyczyną był wywołany w USA kryzys finansowy, który groził paraliżem całej gospodarki. Tani kredyt miał być lekarstwem przeciwko stagnacji i wzrostowi bezrobocia, zachęcać do inwestowania i konsumowania, a zniechęcać do oszczędzania. Brytyjczycy nie byli tu pionierami, ale poszli śladem Wuja Sama. Pół roku wcześniej amerykański FED (System Rezerwy Federalne) obniżył stopę praktycznie do zera, to jest 0,25 proc. Ta liczba nie była wynikiem jakichś wyliczeń, ale jedynie okoliczności, że uchwalenie zerowej stawki z technicznych i prawnych względów było niewykonalne. Ta stawka obowiązuje w USA do dziś i tak samo jak w UK pojawiają się sygnały o podwyżce w przyszłym roku.

Od pobudzania do studzenia gospodarki

Zarówno w USA i UK decyzja o tak radykalnej obniżce była dramatyczna, ale zgodna z konwencjonalną zasadą polityki pieniężnej, że banki centralne zmieniają stopę procentową zależnie od sytuacji gospodarki. Kiedy gospodarka jest silna i w dobrym zdrowiu stopa jest wyższa, aby nie dopuszczać do przegrzania koniunktury; a kiedy grozi stagnacja stopę się obniża aby koniunkturę pobudzać.

Do podwyżki stopy doszłoby być może wcześniej, gdyby nie było niespodziewanie długiego utrzymywania się niskiej inflacji, zerowej w tym roku. Jest to następstwem spadku cen surowców energetycznych i żywności. Jednakże ta sytuacja – zdaniem Marka Carneya – nie potrwa już długo. Są już przekonywujące sygnały, że gospodarka wraca na normalne tory zrównoważonego wzrostu przy około dwuprocentowej inflacji, która podobno ma być najzdrowsza dla gospodarki, ponieważ zapewnia jej elastyczność. Kiedy zacznie się stopniowe – rozłożone na dwa, trzy lata – podnoszenie podstawowej stopy procentowej Banku Anglii do poziomu około 2,5 proc., nie ucieszy to zapewne ludzi spłacających kredyty hipoteczne, a będzie dobrą wiadomością dla właścicieli kont oszczędnościowych. Jednakże ma to być także w interesie tych pierwszych, ponieważ tani kredyt w dalszej perspektywie może doprowadzić do nadęcia i pęknięcia „bańki nieruchomościowej” (property bubble), a więc kryzysu polegającego na tym, że domy i mieszkania staną się mniej warte niż zaciągnięte na nie kredyty.

 

Opracowanie: Marian Skwara, England.pl, 07.08.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2400 

Do W. Brytanii5.2790 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera