Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Przelewy do Polski 5.2000 1.36% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3250 1.06% 

Głębokie korzenie ubóstwa

Licząc produkt narodowy per capita Wielka Brytania należy do najbogatszych krajów świata, a jeśli przy porównaniach pominąć „kraje - stacje benzynowe” w rodzaju Kuwejtu, to UK należy do ścisłej światowej czołówki najsilniejszych i najbardziej wydajnych gospodarek obok USA, Japonii i Niemiec, ale jednak również w UK są spore obszary ubóstwa.

W Wielkiej Brytanii, podobnie jak w innych bogatych społeczeństwach,  istnienie ubóstwa uważa się za problem szczególnie drażliwy, a nawet haniebny. Dawno już odrzucono wiktoriańskie przekonanie, że ludzie biedni sami są winni swego losu. Istnienie sporej części społeczeństwa żyjącego w ubóstwie jest traktowane nie tylko za sprzeczne z zasadą solidaryzmu społecznego, ale nawet jako dysfunkcjonalne, to jest szkodliwe dla całego narodu.

Za szczególnie bolesne i nie dające się tolerować w nowoczesnym, demokratycznym społeczeństwie uznaje się ubóstwo dzieci. Nikt nie wybiera sobie rodziców, a więc przyjście na świat w ubogiej rodzinie nie powinno automatycznie przesądzać o szansach na zdobycie wykształcenia, upragnionego zawodu, odpowiednich dochodów oraz o poziomie uczestnictwa w życiu społecznym. Krótko mówiąc ubóstwo nie powinno być dziedziczone, co jednakże zawsze było i pozostaje nadal żelazną regułą. Podawane są nawet konkretne wyliczenia ile kraj traci w następstwie tego, że z ubogich dzieci wyrastają ubodzy dorośli. Składają się na to nie tylko wydatki pomocy społecznej, ale także zmarnowanie potencjału milionów ludzi, którzy mogliby przyczynić się do rozwoju kraju, gdy mieli warunki normalnego rozwoju.

Tony Blair – wykorzenimy ubóstwo

W 1999 roku premier Tony Blair ogłosił, że jego rząd zobowiązuje się do rozpoczęcia programu prawie całkowitego „wykorzenienia” dziecięcego ubóstwa w ciągu dwudziestu lat. Z czasem podobny postulat pojawił się w hasłach będącej wówczas w opozycji Partii Konserwatywnej. Na krótko przed wyborami parlamentarnymi w 2010 program likwidacji dziecięcego ubóstwa otrzymał rangę ustawy - Child Poverty Act 2010 - popartej przez wszystkie trzy główne partie. Od tego czasu stało się to obligatoryjnym celem polityki rządowej z wiążącymi go terminami realizacji poszczególnych etapów. Rząd jest zobowiązany do publikowania co roku sprawozdania o postępie, a co trzy lata ogłaszać strategię dochodzenia do wyznaczonego celu. Dodatkowo dla monitorowania polityki rządu w tej dziedzinie zostało powołana dziesięcioosobowa Komisja Mobilności Społecznej i Ubóstwa Dziecięcego (The Social Mobility & Child Poverty Commission), której opublikowała już dwa doroczne raporty.

W roku 1999 r. liczbę dzieci żyjących w ubóstwie obliczono na 3,4 mln, a więc w przybliżeniu co piąte dziecko. W tej statystyce dziecko zdefiniowano jako osobę poniżej 16 lat, a progiem za którym zaczyna się ubóstwo – nazwane ubóstwem względnym (relative poverty) - ustalono na 60 proc. poniżej mediany dochodów. Medianę dochodów oblicza się uporządkowując wszystkie gospodarstwa według wielkości dochodów i rozdzielając na dwie liczebnie równe części; górna połowa ma dochody wyższe od mediany, a dolna niższe. Tej wartości nie można oczywiście mylić ze średnią dochodów, którą oblicza się inaczej – sumuje się wszystkie dochody i dzieli przez liczbę gospodarstw domowych. W roku 2011 r. mediana dochodów brytyjskich gospodarstw domowych po opodatkowaniu wynosiła około £26,000 rocznie (średni dochód netto ponad £38,000). To znaczy, że w rzeczonym roku jako żyjące w ubóstwie kwalifikują się dzieci rodzin, których dochód nie przekracza 15600 funtów rocznie, bo to jest właśnie 60 proc. mediany.

Niedotrzymanie harmonogramu

Program labourzystów przewidywał, że po pierwszej dekadzie, na półmetku programu, ubóstwo zostanie zredukowane do połowy. W początkowych kilku latach labourzystowskim rządom udało się dokonać znaczącego postępu. Około 1,1 mln dzieci wydobyto ze stanu ubóstwa, jednakże zamierzony, dekadowy cel nie został osiągnięty, w roku budżetowym 2009/10 żyjących w ubóstwie dzieci było 2,3 mln, to jest 18 proc. wszystkich dzieci. Wyznaczonym celem było 1,7 mln, do jego osiągnięcia zabrakło 600 tys. Poza tym postęp uległ zahamowaniu; co gorzej rysuje się wyraźnie tendencja odwrotna – wzrostu liczby dzieci żyjących w relatywnym ubóstwie. Jak przyznaję głównie realizatorzy – którymi są Department of Work and Pension oraz Minister of State for Children and Families - a także niezależni eksperci, metoda walki z ubóstwem polegająca na redystrybucji dochodów na korzyść ubogich rodzin, to jest głównie ulg podatkowych (tax credit) oraz bezpośrednich zasiłków (child benefit), ujawniła swoje ograniczenia. Zjawisko okazało się bardziej złożone niż sobie wyobrażano, a walka z nim trudniejsza niż się wydawało. Na przykład w rodzinach patologicznych zwykłe zwiększenie dochodów często nie przynosi poprawy losu dzieci, ponieważ dodatkowe dochody rodzice mogą przeznaczać na konsumpcję alkoholu lub narkotyków.

Wykorzenienie się nie uda

Zahamowanie i pojawienie się tendencja odwrotnej ma oczywiście ekonomiczne źródła. Osłabienie wzrostu gospodarczego, kryzys finansowy, „konsolidacja budżetu”, czyli cięcia w wydatkach, nie mogły się nie odbić na tak kosztownym programie socjalnym. Do tego zmiany na rynku pracy będące konsekwencją zmian w światowej gospodarce – głównie zmniejszenie się miejsc pracy wymagających średnich kwalifikacji – również uderzają w dochody rodzin poniżej mediany. Około dwu trzecich ubogich dzieci jest z rodzin, gdzie co najmniej jeden z rodziców pracuje zarobkowo.

Według raportu londyńskiego instytutu zajmującego się badaniem publicznych finansów (Institut for Fiscal Studies) - osiągnięcie zamierzonego na rok 2020 celu, to jest zredukowanie dziecięcego ubóstwa poniżej 10 proc. ogółu dzieci, to jest poniżej jednego miliona w liczbach bezwzględnych, jest prawie całkowicie wykluczone. Liczba ta będzie znacznie wyższa – około 3 mln, a więc niezbyt duża różnica w porównaniu ze stanem w 1999 roku. Summa summarum owoc dwudziestoletnich wysiłku na wyrównanie warunków startu najmłodszych obywateli zapowiada się dość skromnie. Na kilkanaście milionów dzieci około co najmniej co szóste będzie nadal materialnie dotkliwie upośledzone w porównaniu ze swoimi rówieśnikami.

Polakom mieszkającym w Wielkiej Brytanii nie trzeba udowadniać, jak bardzo jest ten kraj zaawansowany w zakresie systemu pomocy socjalnej i wspierania awansu społecznego. Jednakże mimo przeznaczenia ogromnych środków na likwidację ubóstwa dzieci, cel ten nadal wydaje się obecnie być uciekającym horyzontem. Ubóstwo okazuje się mieć tak głębokie i złożone korzenie, że „wykorzenienie” nie udało się jeszcze nikomu.

 

Opracowanie: Marian Skwara, 09.07.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2400 

Do W. Brytanii5.2790 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera