Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Przelewy do Polski 5.1300 -1.54% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.2690 -1.24% 

Anglik na zasiłku w Polsce

Jak donosił niedawno The Guardian, jeden spośród ponad 4,5 tys. Brytyjczyków mieszkających w Polsce uzyskał prawo do pobierania zasiłku dla bezrobotnych. Dla porównania około 14,5 tys. Polaków na Wyspach korzysta z analogicznego świadczenia.

Nie dziwi nic

Dziennikarz The Guardian, który usiłował wytropić owego szczęśliwca – swego rodaka w Polsce, informacji szukał we właściwym urzędzie pracy. Jednak na jego pytanie urzędnicy reagowali ze zdziwieniem, rachując szybko w myślach i sugerując z powątpiewaniem, co też poddany królowej brytyjskiej miałby zrobić z owymi 823,60 zł miesięcznie? Dodajmy, że problem związany z zagospodarowaniem powyższej kwoty towarzyszyłby mu zaledwie przez trzy miesiące, ponieważ zostaje ona w następnie zredukowana do 646,70 zł. Niektórzy co bardziej pomocni pracownicy tzw. pośredniaka sugerowali, że zapewne nastąpiła pomyłka. Chodzi najprawdopodobniej o kogoś, kto pracował w UK i otrzymuje teraz stamtąd zasiłek, a mieszka w Polsce. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej odmówiło natomiast komentarza i udzielenia w tej sprawie dodatkowych informacji powołując się, co skądinąd zrozumiałe, na ochronę danych osobowych.

Historia jednego przypadku...

Tajemniczego Brytyjczyka nie udało się dziennikarzowi wytropić, trafił natomiast na innego swego rodaka, którego pouczająca historia warta jest przytoczenia. James A. zamieszkał w małej wiosce na południu Polski, w otoczeniu przyrody, która oczarowała go swym urokiem. Ponieważ jednak nie samym uczuciem żyje człowiek, postanowił jako przykładny rezydent podjąć pracę. Język polski okazał się jednakże barierą nie do pokonania. Prace, które zwykle wykonują w Polsce Brytyjczycy, czyli nauczanie języka angielskiego bądź zarządzanie korporacjami, pozostawały niestety również poza jego możliwościami. Powód całkiem prozaiczny – brak odpowiednich kwalifikacji. Po miesiącach bezskutecznych poszukiwań płatnego zajęcia, Anglik postanowił zapukać do drzwi polskiego systemu socjalnego, w szczerości swego sumienia czując, że wyczerpał dostępne mu możliwości. Napotkał tu nieprzewidzianą, acz znamienną trudność – wszyscy mieszkańcy jego wioski, którzy znali jako tako angielski i mogliby mu pomóc (łącznie z dużą grupą tych, którzy nie znali) wyjechali już za granicę. Ponieważ urząd pracy, do którego nasz potencjalny beneficjent zamierzał się udać, nie dysponował opcją „Happy to translate”, dopiero uczynny student, poznany przypadkowo na ulicy, wybawił Brytyjczyka z kłopotu. Wizyta w urzędzie nie trwała długo, miłośnikowi polskiej przyrody szybko wyjaśniono, jak bardzo mylił się licząc na pomoc i że, mówiąc najprościej, ani pracy ani pieniędzy dla niego nie ma i nie będzie. Nie mając szansy na znalezienie zatrudnienia i nie mając już za co żyć krótko potem wyjechał z Polski.

"Tam, gdzie da się żyć"

Dokument o powyższym tytule, przedstawiający gorzką prawdę o wielu bolączkach polskiego państwa, wstrząsnął niedawno mediami. Pokazuje on motywację emigrantów i fakt, że perypetie Jamesa A. próbującego przetrwać w polskim systemie, dla wielu Polaków to wciąż codzienność. Wszystko to kieruje nas w stronę fundamentalnych wręcz pytań, a mianowicie: Czy polska polityka społeczna jest oderwana od rzeczywistości? Jak ktokolwiek ma przeżyć na bezrobociu za takie pieniądze, o ile w ogóle je dostanie? Czemu ma służyć obcięcie i tak skromnej kwoty po trzech miesiącach? Czy państwo chce w ten sposób zmotywować obywatela do szybszego znalezienia pracy i zaprzestania „pławienia się w luksusach”? Oczywiście przykład obcokrajowca, który usiłuje odnaleźć się w gąszczu nieprzychylnych obywatelowi polskich przepisów może wydawać się z tej perspektywy zabawny, ale ten sam absurd związany ze staraniem się o zasiłki, ich wysokością oraz okresem wypłacania dotyczy wszystkich Polaków. Dlaczego biurokracja polskiego państwa jest już przysłowiowa? I jak żyć w kraju, w którym czasem nie da się już żyć?...

 

Opracowanie: Małgorzata Solińska, England.pl, 02.07.2015

 

 

 

 

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.1750 

Do W. Brytanii5.2250 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera