Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Przelewy do Polski 5.2000 0.00% 

Przelewy do Wielkiej Brytanii 5.3450 0.38% 

Thames Water wyzyskuje Brytyjczyków

W wyniku podniesienia opłat za usługi komunalne o 6,7% Thames Water odnotowało zysk operacyjny wynoszący 549 mln. funtów, zaś budżet większości Brytyjczyków został mocno nadszarpnięty. Jednak nie chodzi tu tylko i wyłącznie o pieniądze brytyjskich podatników, chodzi także o ich bezpieczeństwo i harmonię. W ostatnim czasie Brytyjczycy nie czuli się komfortowo w ojczyźnie przez podtopienia powstałe w wyniku złej pogody i nieodpowiednich działań przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych.  

Thames Water, największe brytyjskie  przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne  nie zapłaciło podatku dochodowego od osób prawnych w roku podatkowym 2012, pomimo dochodu, który wzrósł o 5,7% z 1.7 mld. funtów do 1.8 mld. funtów oraz otrzymanego kredytu od Skarbu Państwa w wysokości 5 mln. funtów. Thames Water broni się faktem, że zapłaciło podatek lokalny od przedsiębiorstw, podatek dochodowy od osób fizycznych, ubezpieczenia społeczne i inne podatki na łączną sumę 150 mln. funtów.
 
Dowiadujemy się również, że w ostatnim roku podatkowym zyski brutto spadły o 35 % tj. o 144,9 mln. funtów w wyniku niesprzyjającej pogody, niezapłaconych rachunków oraz rosnących kosztów energii. A zyski po części przeznaczono na dywidendy dla akcjonariuszy, jednak zostały obniżone z 280 mln. funtów do 231 mln. Kolejna transza dochodu tj. 400 mln. została przeznaczona na obsługę długu, który wynosi 8,4 mld. funtów.

Jednak w tej całej dysharmonii wielu Brytyjczyków, którzy w  trwającym roku finansowym będą zmagać się z kolejną inflacją, przez którą rachunki wzrosną o 5,5 %  jest ktoś kto z pewnością nie może narzekać na podkopywanie budżetu. Mowa o dyrektorze wykonawczym Thames Water Martinie Baggsie, który otrzymał podwyżkę wynagrodzenia, i tak oto jego podstawowa pensja wynosi  450 tys. funtów, oprócz niej otrzymał 274 tys. funtów bonusów, a w lipcu br.  zgarnie 366 tys. funtów z tytułu realizacji planu motywacyjnego.

Dave Prentis sekretarz generalny związku zawodowego Unison przyznaje, że jest to nietakt. Od czasu prywatyzacji firmy zdzierają z klientów podnosząc rachunki do wyższego poziomu od inflacji. Przypomnijmy, że Thames Water jest własnością Kemble Water, konsorcjum inwestorów kierowanych przez australijski bank Macquarie. Przedstawiciele Thames Water utrzymują, że podwyżki są niezbędne, gdyż potrzebne są zasoby finansowe na inwestycje związane z infrastrukturą i usługami.
 
Podejście do procedur podatkowych Thames Water, która obsługuje 14 mln. klientów w Londynie i południowej Anglii, spotkało się z krytyką ze strony posłów i aktywistów.

Płatności podatku Thames Water za 2012 rok podatkowy zostały podane do publicznej wiadomości po wystąpieniu Jonsona Cox’a, prezesa Ofwat - firmy regulującej ceny wody i ścieków. Przyznaje on, że  zyski niektórych przedsiębiorstw użyteczności publicznej oraz ich struktura korporacyjna dotycząca zmniejszenia podatku są niewątpliwie sporne.  Rzecznik Thames Water z czystym sumieniem wypowiada się o kwestiach podatkowych oraz zdobywanych zyskach, otwarcie mówi, że przedsiębiorstwo nie zapłaciło w ostatnich latach podatku dochodowego od osób prawnych, gdyż rządowy system podatkowy pozwala jemu zwlekać z zapłatą podatku ze względu na czynione inwestycje. Thames Water zainwestowało 1 mld. funtów w ubiegłym roku, i ma czynić takie same inwestycje w kolejnych latach, aż do 2015 roku, stanowi to więcej w porównaniu do innych przedsiębiorstw w historii Wielkiej Brytanii,  dlatego może sobie pozwolić na odłożenie płatności podatkowych na przyszłe lata.

Jeśli ulgi inwestycyjne by nie istniały, znaczyłoby to albo wyższe rachunki albo sytuację, w której Thames Water inwestowałaby mniej.  W obecnej sytuacji inwestujemy rekordowe sumy, a rachunki naszych klientów plasują się na drugiej pozycji jako najniższe.

Woda jest niezbędnym elementem życia każdego człowieka, osoby przy władzy mają tego świadomość i bez skrupułów czerpią korzyści z bezradnych obywateli. Wiedzą, że „szara elita” Brytyjczyków podporządkuje się każdej zmianie, i prędzej czy później przystanie na zapłatę rachunku.

Opracowanie: Kornelia Toczyska

Aktualności 

Orientacyjny kurs dla transakcji
powyżej 10 000 GBP

Do Polski5.2500 

Do W. Brytanii5.2990 

Negocjacje możliwe już
od 2000 GBP


Kontakt do Dealera